Skąd się bierze mały biurowy głód?

Po powrocie do pracy sporo spraw w życiu mamy się zmienia. Priorytety, wybory (czy zająć się domowymi obowiązkami czy też odłożyć je na rzecz zabawy z dziećmi), znacznie skurczony czas dla siebie.
Nie sądziłam jednak, że te zmiany mogą dotyczyć także kwestii żywieniowej.
Zauważyłam, że najwidoczniej wzrosło moje zapotrzebowanie kaloryczne. Mimo, że regularnie dostarczam organizmowi kalorii (co ok. 4 godziny), przynajmniej raz w ciągu dnia doświadczam uczucia „małego głodu”. Ten stan musi chyba często trapić ludzi pracujących, skoro marketingowcy od marki Danio także go zidentyfikowali, a na pewno dobrze „podkręcili” tę potrzebę konsumenta.
Obiegowa opinia mówi, że mama przebywająca w domu z dzieckiem więcej podjada, ale nie jestem potwierdzeniem tej reguły. Przez czas urlopu macierzyńskiego zjadałam zawsze posiłki o stałej porze i nie czułam żadnego „małego głodu”.
Zastanawiam się, co jest przyczyną obecnego stanu. Mam 2 teorie, które tutaj zweryfikuję.
Teoria nr 1 – zwiększony wysiłek umysłowy oznacza większe zapotrzebowanie na kalorie.
Hmmm..,jeśli byłaby to prawda, to oznaczałoby to, że przez ostatnie 8 miesięcy mój poziom inteligencji oscylował gdzieś w dolnych rejonach skali. O, nie – co jak co, ale ciągle jestem inteligentną babką!
A tak serio, to pewnie spory wkład w aktywizację moich szarych komórek miał blog, bo w głowie co jakiś czas wysuwały się szufladki z tematami i inspiracjami, którymi chciałam się z wami podzielić.
Gdyby założyć, że w domu pracuje się raczej fizycznie niż umysłowo (nie siedzi się w jednym miejscu) i że każda mama jest domową sportsmenką (dźwiganie ciężarów, bieganie, dobieganie, schylanie, kucanie, przysiady i inne), powinno być odwrotnie  – z chwilą powrotu do pracy, zapotrzebowanie organizmu kobiety na kalorie powinno spaść. 
A u mnie co? Tak nie jest.
W serwisie www.twojadieta.net znalazłam stronę na temat żywienia, na której jasno napisane jest, że „Praca umysłowa pochłania znacznie mniej energii niż praca
fizyczna. Dlatego też zapotrzebowanie energetyczne osób, które wykonują
pracę umysłową jest
stosunkowo małe w porównaniu z zapotrzebowaniem
energetycznym osób fizycznych.”

Teoria nr 2 – to stres powoduje szybsze zużywanie moich zapasów energetycznych, przez co czuję większy głód.
Fakt jest taki, że w domu na pewno byłam bardziej zrelaksowana. Teraz
jestem bardziej zaabsorbowana  kwestiami organizacyjnymi – począwszy od
porannego wstawania (czy zdążę jeszcze chociaż przewinąć Młodszego Mi,
żeby go zobaczyć przez wyjazdem?), dojazdem do biura na czas (codzienne typowanie, czy trafię na „zieloną falę”), zadaniami w pracy,
odbiorem Starszego Mi z przedszkola, dojazdem na umówioną z opiekunką
godzinę. Wszystko powiedziałabym „na wyższym biegu” – może jeszcze nie 5-tym, ale na pewno na 4-tym.
Okazało się, że dobrze wytypowałam przyczynę, ale sformułowanie teorii jest nietrafione.
Przeczytajcie poniższe z serwisu www.odchudzanie.com:
Kiedy jesteśmy bardzo zdenerwowani znacznie wzrasta produkcja kortyzolu –
hormonu
stymulującego odkładanie tkanki tłuszczowej oraz zwiększającego
apetyt.
Co istotne hormon ten powoduje zaostrzenie chęci na łatwe
źródła energii, czyli węglowodany proste i tłuszcze.”

Czyli – jak rozumiem – pod wpływem stresu nie tyle szybciej zużywam kalorie (ha, fajnie byłoby przy okazji nieco schudnąć), co po prostu wydaje mi się, że potrzebuję ich więcej! I to wszystko przez hormon, który powoduje taką chęć!
Znowu te hormony! Jak one rządzą naszym życiem – szczególnie kobiet i mam! (to temat na osobny wpis).

Zdjęcie: archiwum własne.

Facebook Comments

10 komentarzy

  • A ja myślę,że Twój organizm czuł nadchodzący ze wschodu mróz 🙂
    Przynajmniej ja to tak tłumaczę, bo nie pracowałam, a tez miałam ostatnio większy apetyt ;P

  • __________________________________________________________________
    MOTTO: STABILNY POZIOM CUKRU WE KRWI PRZEZ 24H. *****

    1. PODJADANIE W NOCY LUB PODCZAS DNIA TO ZAWSZE JEST Z GŁODU, KTÓRY ODCZUWAMY WTEDY:
    Gdy poziom cukru we krwi spada. Podwyższamy go zatem; dużą oczywiście proporcjonalną ilością tzw. NISKICH WĘGLOWODANÓW TJ. DO 26% WZROSTU; czyli naszym ludzkim paliwem, a więc GLUKOZĄ NATURALNĄ. Głód u człowieka to czerwona lampka w samochodzie pokazująca, że paliwo się kończy. Zatankuj i Ty. Musisz podnosić sobie poziom cukru szybko, w kategoriach dozwolonych i utrzymać długo, wtedy nie czujesz głodu.

    2. ŁAKNIENIE, STAN PUSTKI W ŻOŁĄDKU, TZW. SSANIE:
    Odczuwamy także wówczas, gdy do pustego żołądka (np. 2 godziny przed obiadem) wydziela się sok trawienny (kwas solny). Neutralizujemy go skutecznie zasadotwórczym sokiem z cytryny (np. dodając do herbaty). Eliminujemy wynikowo, również i to źródło odczuwania głodu.

    TAK UŁOŻYŁA TO PRZYRODA PLANETY O NAZWIE ZIEMIA. JEŚLI KTOŚ MÓWI INACZEJ:
    Nawet ten z tytułami to zwyczajnie powinien sobie wykonać najprostsze badania, a wtedy dostrzeże, iż przyroda naszej planety jest jedna i finalnie tworzy logiczną perfekcję. Ułożone są zatem przez przyrodę wszelkie zależności pierwiastkowe, czyli żywieniowe również. Problem jedynie jest z identyfikacją ewolucyjnych dokonań naszej przyrody, bo to można zrealizować jedynie poprzez wykonanie setek elementarnych badań laboratoryjnych. Ten kto je wykona dopiero może mówić: realną prawdę.

    POCZYTAJ, ZAPOZNAJ SIĘ TO WYSTARCZA:
    Jednak koniecznie pamiętaj o CHLEBIE TYPU KR-IRL, ponieważ to on głównie utrzymuje poziom cukru w stabilnej strefie, czyli nie odczuwasz głodu.

    TO WŁAŚNIE PRZY PROBLEMACH Z ODŻYWIANIEM, PRZY ZWALCZANIU WSZELKICH CHORÓB / OTYŁOŚCI, NADCIŚNIENIA, MIAŻDŻYCY, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2:
    Niezmiernie pomocne są tabele z produktami odpowiednio prozdrowotnie, odchudzająco i antycukrzycowo sklasyfikowanymi wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO TJ. IŻ PRODUKTU. *****
    __________________________________________________________________

  • __________________________________________________________________
    MOTTO: STABILNY POZIOM CUKRU WE KRWI PRZEZ 24H. *****

    1. PODJADANIE W NOCY LUB PODCZAS DNIA TO ZAWSZE JEST Z GŁODU, KTÓRY ODCZUWAMY WTEDY:
    Gdy poziom cukru we krwi spada. Podwyższamy go zatem; dużą oczywiście proporcjonalną ilością tzw. NISKICH WĘGLOWODANÓW TJ. DO 26% WZROSTU; czyli naszym ludzkim paliwem, a więc GLUKOZĄ NATURALNĄ. Głód u człowieka to czerwona lampka w samochodzie pokazująca, że paliwo się kończy. Zatankuj i Ty. Musisz podnosić sobie poziom cukru szybko, w kategoriach dozwolonych i utrzymać długo, wtedy nie czujesz głodu.

    2. ŁAKNIENIE, STAN PUSTKI W ŻOŁĄDKU, TZW. SSANIE:
    Odczuwamy także wówczas, gdy do pustego żołądka (np. 2 godziny przed obiadem) wydziela się sok trawienny (kwas solny). Neutralizujemy go skutecznie zasadotwórczym sokiem z cytryny (np. dodając do herbaty). Eliminujemy wynikowo, również i to źródło odczuwania głodu.

    TAK UŁOŻYŁA TO PRZYRODA PLANETY O NAZWIE ZIEMIA. JEŚLI KTOŚ MÓWI INACZEJ:
    Nawet ten z tytułami to zwyczajnie powinien sobie wykonać najprostsze badania, a wtedy dostrzeże, iż przyroda naszej planety jest jedna i finalnie tworzy logiczną perfekcję. Ułożone są zatem przez przyrodę wszelkie zależności pierwiastkowe, czyli żywieniowe również. Problem jedynie jest z identyfikacją ewolucyjnych dokonań naszej przyrody, bo to można zrealizować jedynie poprzez wykonanie setek elementarnych badań laboratoryjnych. Ten kto je wykona dopiero może mówić: realną prawdę.

    POCZYTAJ, ZAPOZNAJ SIĘ TO WYSTARCZA:
    Jednak koniecznie pamiętaj o CHLEBIE TYPU KR-IRL, ponieważ to on głównie utrzymuje poziom cukru w stabilnej strefie, czyli nie odczuwasz głodu.

    TO WŁAŚNIE PRZY PROBLEMACH Z ODŻYWIANIEM, PRZY ZWALCZANIU WSZELKICH CHORÓB / OTYŁOŚCI, NADCIŚNIENIA, MIAŻDŻYCY, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2:
    Niezmiernie pomocne są tabele z produktami odpowiednio prozdrowotnie, odchudzająco i antycukrzycowo sklasyfikowanymi wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO TJ. IŻ PRODUKTU. *****
    __________________________________________________________________

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!