Domek z tektury – reaktywacja.

Musiałam o tym napisać. Domek z tektury, sprezentowany Starszemu Mi na 3-cie urodziny, o którym rozpisywałam się tutaj, jest w stanie przedagonalnym. Na nic prośby i granie na uczuciach dziecka pt. „babci będzie przykro, że domek jest już tak zniszczony”. Na nic groźby typu „Jak domek się zniszczy, to go wyrzucę do śmieci”.
Zresztą, to chyba jakaś moja fobia, że domek musi być zachowany w dobrym stanie. W końcu został kupiony po to, aby służyć do zabawy, a każda zabawa z tekturowym domkiem nadwyręża jego kondycję – szczególnie, gdy w środku „kotłują” się dwa maluchy.
Domek przypadł do gustu Młodszemu Mi, który bez przerwy do niego wchodzi i wychodzi przez drzwi.

Starszy Mi odkrył możliwość dostania się do wnętrza przez okno. Przez ostatnie 2 dni intensywnie ją praktykuje, podczas gdy młodszy siedzi w środku, muszę więc bardzo uważać na te manewry.


Biedny domek wyglądał tak…


Wczoraj nieco podkleiłam drzwi, więc mają znów porządny próg – do czasu, gdy Młodszy Mi, wczołgując się po raz n-ty, ich nie uszkodzi…
W każdym razie zabawy jest co niemiara…i w sumie o to chodzi (przynajmniej dzieciom 🙂

Facebook Comments

4 komentarze

  • Oj mama, mama, właśnie po to jest z tektury, żeby nie było żal, gdy się zniszczy.To bardzo dobra zabawka. Jeśli interesują Cię mądre zabawki dla starszego, to wejdz na http://www.hocki-klocki.pl. Ja tam kupuję zabawki edukacyjne dla starszego wnusia.Oczywiście przedział wiekowy nie jest obowiązujący,dla niego już tam kupiłam literki i cyferki na magnesach.
    Miłego, 😉
    P.S.
    Następnym razem nie naprawiaj domku sama, niech zobaczy, że zniszczony domek nie nadaje się do zabawy i ewentualnie napraw z nim razem.

    • Masz rację we wszystkim, co piszesz. Z tym naprawianiem to też jest tak, że dziecko samo powinno odczuć skutki zniszczenia, a najlepiej samo wymyślić, jak można to naprawić (gdzieś o tym czytałam). Dzięki za podpowiedź odnośnie sklepu!

    • U nas domek, niestety, jest już tylko wspomnieniem…Był totalnie zdewastowany po 2 latach – ale cóż, dwóch małych chłopców potrafi wiele…teraz mamy domek z materiału (pisałam też o nim na blogu).

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!