O (z)rozumieniu kobiet.

Książkę tę czytałam tuż przed urodzeniem Młodszego Mi. Pamiętam, że było to tuż po Świętach Wielkanocnych. Pogoda jak na koniec kwietnia była piękna, słońce przygrzewało, a temperatura osiągała ze 20 stopni. Siedziałam z ogromnym brzuchem na tarasie i z zaciekawieniem czytałam krótkie akapity przemyśleń na temat kobiet i mężczyzn.
Lektura ta tak zapadła mi wtedy w pamięć, że chciałabym przytoczyć wam poniższe fragmenty. Przepisuję je słowo w słowo, ale źródło podam na końcu wpisu. 🙂

„Mężczyzna jest często niedojrzały i nieszczęśliwy. Mimo to, jako pierworodny syn Boga, czuje się zwolniony z obowiązku pracy nad sobą, chętnie natomiast zabiera się do zmieniania świata i rządzenia, nie zauważając faktu, że nie jest nawet w stanie kontrolować własnej seksualności. Z drugiej strony drzemie w nim lęk i niepewność uzurpatora, domagającego się nieustannych pochwał i zaszczytów.”

[niezła ze mnie stenotypistka – pisząc bez patrzenia na ekran i na klawiaturę, zrobiłam zaledwie 3 błędy w tym akapicie – gorzej niż w tym zdaniu, kiedy patrzę na ekran :-)]

„Kobiety potrzebują takiego okresu w swoim dojrzałym życiu, w którym mogą pobyć wśród innych kobiet po to, aby pomagać sobie nawzajem w poszukiwaniu archetypu kobiecości. Wtedy dopiero pojawia się szansa na to, że mężczyzna w ich życiu nie stanie się ani znienawidzonym wybawicielem, ani upragnionym wrogiem.”

[Ciekawe spostrzeżenie, nie myślałam nigdy o tym w taki sposób. Wydawało mi się, że większa wspólnota kobiet nie wspiera tego elementu życia.]

„Dziewczynka powinna jeść jak ptaszek, pić jak ptaszek i wydalać jak ptaszek. A najlepiej wcale. Umiejętność siedzenia godzinami na przepełnionym do granic możliwości pęcherzu moczowym to podstawowe wyposażenie na dalszą drogę kobiecego życia.”

[Znacie to z przedłużających się spotkań firmowych lub długich szkoleń? 🙂 ]

Te fragmenty nie pochodzą z książki sfeminizowanej pisarki.
To „Elementarz Wojciecha Eichelbergera dla kobiety i mężczyzny” – zbiór tekstów, wybranych przez Lucynę Kowalik i wydany przez Wydawnictwo Literackie w 2003 r. 
Zafascynowało mnie to, że mężczyzna może mieć takie spojrzenie na role i dolę kobiety (abstrahując od pełnionej przez niego funkcji zawodowej, która daje mu znacznie wyższy poziom świadomości w tej kwestii).

Facebook Comments

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!