Pracować krócej o…połowę?

I wcale nie mam na myśli zmniejszenia wymiaru pracy do połowy etatu, co przysługuje pracującym rodzicom na mocy kodeksu pracy.
Co powiecie na taki pomysł odnośnie krótszego etatu?

„Potrzebny jest nam krótszy tydzień pracy, żeby mieć czas na uczenie się
nowych rzeczy, spędzanie czasu z bliskimi, uczestnictwo w demokracji.
NEF opublikowała raport na ten temat pod tytułem ”21 godzin”.

Cytat pochodzi z wywiadu z Saamah Abdallahem, analitykiem londyńskiego think thanku New Economics Foundation, opublikowanego w drukowanym oraz internetowym wydaniu „Wysokich Obcasów”.
Moglibyście? Jako pracująca mama podpisuję się za tym obiema rękami. Myślę, że wszystkim – a szczególnie osobom pracującym na etacie – dobrze zrobiłoby, gdyby nie musiały „odsiadywać” w biurze do 17:00 (to i tak optymistyczna wersja, pomijająca absurdalną konieczność „wysiadywania” nadgodzin – „bo to źle wygląda, gdy wychodzi się wcześniej”). Jak już niejednokrotnie pisałam na tym blogu, mnie praca na  krótszy etat (do 15:00) bardzo odpowiadała. Dzięki temu miałam więcej czasu dla dzieci, a w pracy „sprężałam” się maksymalnie, żeby wszystko pozałatwiać w „skurczonym” wymiarze godzin. Szkoda, że pracowałam tak tylko przez krótki, bo „zaledwie” 9-miesięczny okres (ujmuję słowo w nawias, bo to kwestia subiektywna – z drugiej strony cieszę się, że dane mi było aż tyle czasu).
Wracając do promowania krótszego czasu pracy – zgadzam się z tezą, postawioną w wywiadzie, że pewnie  mielibyśmy mniej (gospodarki produkowałyby mniej), ale bylibyśmy bardziej szczęśliwi lub przynajmniej zrównoważeni w obszarach: „praca-relacje z ludźmi-własny rozwój”.
Jako dobre i dające do myślenia podsumowanie tego wpisu podam cytat ze wspomnianego wywiadu: 

„Wszyscy przeczuwamy, że praca w mniejszym wymiarze godzin dobrze by nam
zrobiła, ale wiemy również, że zarabiać trochę więcej też byłoby OK.
Dostrzegamy obie te rzeczy, ale większość z nas uznaje prawdopodobnie,
że bardziej uszczęśliwią nas wyższe zarobki.”

Lubię czytać takie teksty, choć mogą wydawać się abstrakcyjne w odniesieniu do rzeczywistości. Fajnie jest wyobrazić sobie: „a co by było, gdyby…”. Zresztą, wierzę w cykle i powracanie pewnych idei / wartości / trendów.

Źródło cytatów:  http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100958,13366518,Saamah_Abdallah__zamiast_zajmowac_sie_mierzeniem_produktu.html

Facebook Comments

8 komentarzy

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!