Na przekór zimowej aurze – energia!

Ostatnie parę dni to dla mnie czas niesamowitej energii i inspiracji. Mimo, że na dworze śnieg i powrót zimy, we mnie zupełne przeciwieństwo – tak dużo w duszy gra! Gra to też dobre słowo, bo muzyka jest nieodmienną częścią mojego życia.
Aktualnie mój mózg generuje taką ilość myśli, pomysłów i obrazów, że poważnie obawiam się o jego „przegrzanie”. I tyloma chciałabym się podzielić, ale gdy o czymś pomyślę, to z tego wynika już kolejna myśl. Chyba mój mózg generuje jakieś dodatkowe połączenia neuronowe?
Na pewno nie dzieje się to bez przyczyny.
Poznałam ostatnio nowe osoby, z którymi będę związana zajęciami przez najbliższy rok. Jest wśród nich A., której syn jest zaledwie 1 dzień młodszy od Starszego Mi. Jest S., której najlepsza przyjaciółka z podstawówki nazywała się dokładnie tak, jak ja. Są inspirujące kobiety i mężczyźni. Cała grupa jest zaangażowana i pełna energii, którą się czuje.
Zarażona tymi pozytywnymi fluidami nie zważam na pogodę, na śnieg czy dzisiejsze rekordowe korki – i tak nie mam na to wszystko wpływu, nie jest to warte mojej energii życiowej (poza tym w samochodzie można rano pośpiewać i zwiększyć dopływ powietrza do płuc).
Dzisiaj uczestniczyłam w warsztatach na temat innowacyjności. Pracowaliśmy w grupach – wszyscy spotkali się po raz pierwszy. Do tego w inspirującym miejscu – Soho Factory. To znowu okazja do wymiany doświadczeń, poglądów. Lubię takie sytuacje, bo „wytrącają” z myślenia o własnym „podwórku biznesowym”. Dodatkowo miejsce, które jest zupełnie inne niż standardowy biurowiec w centrum stolicy.
A moją muzyczną inspiracją na ten tydzień są utwory z płyty „Life in the Beautiful Light” Amy McDonald. 🙂

Facebook Comments

8 komentarzy

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!