Jak Cię widzą…

Na fali poprzedniego wpisu na temat inteligentnego, acz chamskiego osobnika, chciałabym podjąć jeszcze jeden wątek – związany z dbaniem o własną markę.
Na każdego z nas można spojrzeć jak na markę. Stawiam tezę, że człowieka można potraktować jak markę, bo jest zbiorem idei, myśli, wartości, przekonań itp. niematerialnych elementów, które trudno wycenić. To odróżnia nas od produktu, który jest przedmiotem.
Czasami zastanawiam się, czemu nie przykładamy wagi do wartości swojej osoby. Tę wartość tworzymy sami – zachowaniem, wypowiedziami, relacjami z otoczeniem. Kreujemy swój wizerunek za pomocą ubrań, kosmetyków, gadżetów oraz rzeczy, które posiadamy. Roczne wydatki z tego tytułu mogą stanowić naprawdę dużą pozycję w „osobistym budżecie marketingowym”.
Z drugiej strony – czy jest wiele osób, które inwestują w swoją wiedzę, rozwój, samoświadomość? W to, co czytają, co oglądają, czego słuchają?
Nie będę uderzać w takie górnolotne tony. W mediach społecznościowych często widać brak przykładania wagi do kwestii „jak widzą mnie inni”. A to jednak bardzo nośna tablica ogłoszeniowa. Jak wiadomo, coraz częściej wykorzystywana do pobieżnego „poznawania” ludzi i wyrabiania sobie zdania na ich temat (także w biznesie).
Nawet dzisiaj, jako administrator profilu na FB, zetknęłam się z dziwnymi komentarzami, które zostały zastopowane przez aplikację. A były one przypisane do konkretnej osoby, dobrze widocznej z twarzy na jej profilu…

Facebook Comments

5 komentarzy

  • Akurat to czynię wszystko o czym piszesz 🙂
    I w realu i wirtualu zastanawiam się, jak widzą mnie inni…
    Uczę ciągle i szkolę, czytam też 🙂
    Też się zastanawiam, dlaczego inni tego nie robią.
    W dzisiejszych czasach przy takim dostępie do wiedzy, nie korzystają i nic nie robią w tym kierunku ??!!
    A może tak zostali nauczeni w domu ??

    • Wygląda na to, że jesteś bardzo samoświadomą osobą i rozwój własny jest dla Ciebie bardzo ważny. Nie wiem, czemu ludziom się nie chce – może to właśnie kwestia otwartości na siebie samego, swoje słabości, błędy? To mi daje do myślenia pod kątem wychowania swoich dzieci – aby im się chciało myśleć na swój temat i podejmować działania korygujące własny sposób myślenia i reakcji na świat i ludzi.

  • Może rozwinęłabyś wątek dbania o własną markę ( a nie o siebie w sensie kosmetycznym). Patrzę na miotające się zawodowo kobitki które włąśnie nie potrafią stworzyć swojej marki. np Bycie świetną ksiegową, specjalistką od vat oznacza że na stanowisku sprzedażowym słabo się będzie wiodło. Ale jak wylansować właśnie taką markę-siebie?

    • Wydaje mi się, że lansowanie niewiele tu pomoże. Warto oprzeć się na swoich wartościach życiowych, na tym, co jest Twoim wrodzonym kręgosłupem, z czym naturalnie się czujesz. Może warto poszukać w sobie talentów z zupełnie innej dziedziny? Na innym biegunie może być i zaskakująco i ciekawie. Tyle przychodzi mi do głowy "na gorąco"…nie wiem, czy się z tym zgodzisz. Pozdrawiam serdecznie.

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!