Ona ze mną nie rozmawia

Często nosimy w sobie pewne przekonania odnośnie charakteru innych osób lub relacji z nimi. Kogoś mijamy na korytarzu w pracy lub od czasu do czasu zaobserwujemy go w kontaktach z współpracownikami i na tej podstawie wyrabiamy sobie zdanie na jej / jego temat.
Sama padłam ofiarą negatywnych przekonań, które okazały się bardzo ograniczające.
W moim środowisku zawodowym funkcjonowała pewna osoba, która nie nawiązywała ze mną kontaktu. Po prostu istniałyśmy sobie we wspólnej przestrzeni – najczęściej kuchennej – i szorując swoje kubki oraz parząc kawę, zachowywałyśmy ciszę. Z reguły jestem osobą kontaktową i nie mam problemu z rozpoczęciem rozmowy z osobami, których nie widuję często. Coś powodowało, że przy tej osobie myślałam „Dlaczego to ja mam zawsze inicjować kontakt? Ona nigdy się do mnie nie odzywa.”
Zwróciliście uwagę na określenia „zawsze” i „nigdy”? Powinny was naprowadzić na pewien trop…:-)
Generalizowanie to pewna pułapka myślowa, w którą dałam się wpędzić.
Ponieważ jednak przez ostatnie parę miesięcy przyglądam się sobie uważnie oraz przykładam dużą wagę do samoświadomości i samorozwoju, zaczęłam przypatrywać się także tej sytuacji. Zadałam sobie pytania: „co powoduje, że tak o tej osobie myślę?”, „co mi daje ta sytuacja?”, „jak ja mogę być odbierana w tej relacji?”. Postawienie sobie tych pytań spowodowało, że któregoś dnia przełamałam się i rozpoczęłam konwersację (przy myciu kubków, oczywiście :-). Nagle okazało się, że możemy porozmawiać nie tylko o pogodzie, ale nawet o trapiących nas drobnych problemach. Mam wrażenie, że lód w naszych stosunkach został przełamany i od tego momentu jest to zupełnie inna relacja.
To przełamanie dało mi większy spokój wewnętrzny i radość.Warto czasem zadać sobie takie „niewygodne”  pytania. 🙂

Facebook Comments

2 komentarze

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!