„Zły” na ekranie?

Czytaliście / czytałyście „Złego” Tyrmanda? Ta książka zapadła mi w pamięci, ponieważ czytalam ją, gdy Starszy Mi miał 3 miesiące. Było to zimą – w styczniu bodajze. Chodziłam codziennie na spacery – godzinne lub 1,5-godzinne, niezależnie od tego, jaka byla pogoda. Lektura była dla mnie chwilą oddechu w rytuałach dnia. Nie, nie czytałam na ławce w parku,lecz w domu. Mi w tym czasie spał lub leżał na macie, oglądając świat i zabawki. Był bardzo spokojnym i skupionym niemowlakiem, za co jestem mu wdzięczna do tej pory. Dzięki temu poznałam literaturę Tyrmanda. „Złego” czytałam także w knajpce, do której czasem chodziłam na obiad – w ramach urozmaicenia domowego menu i swoich aktywności. Mieszkałam wówczas niedaleko miejsc, w których rozgrywały się losy bohaterów (Czerniaków).
Wtedy zastanawiałam się, czy ktoś porwie się na ekranizację tej powieści o charakterze łotrzykowskim.
W zeszły weekend przeczytałam w jakimś tygodniku informację, że za nakręcenie filmu bierze sie Xawery Żuławski. Ciekawe, kiedy planuje premierę? Czekam z niecierpliwością!

Facebook Comments

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!