Kakole

Nie zjadłam „ą” w tytule posta. Nie chodzi o kąkole. Chodzi właśnie o „kakole”, czyli…traktory.
Kakole to ulubione pojazdy MłodszegoMi (tu także nie ma błędu, postanowiłam od poprzedniego postu właśnie to łączyć, aby było „StarszyMi” i „MłodszyMi”.
StarszyMi życzy sobie, żeby rysować mu te kakole.
I tak oto produkujemy coraz to nowe rysunki.
Przepraszam za jakość, ale nie jestem wprawionym rysownikiem…:-)

Dzisiaj budowaliśmy „kakol” z klocków.

Ale i tak najpiękniejszy traktor, jaki widziałam, jest w formie tekturowej książeczki – niestety, uległa zniszczeniom wskutek używania przez niewprawionego w czytaniu osobnika…

  • też lubimy traktory 😉

    • Coś jest w tym środku lokomocji, co pociąga dzieci. 🙂

  • Kakol to bardzo ładna nazwa, mogłaby wejść do szerszego słownika 🙂