Zapuściłam blog…

Zmieniłam szatę graficzną bloga. Cóż, te dylematy co parę miesięcy, jak powinien wyglądać tzw. layout. Na pewno jeszcze nie tak, abym go co jakiś czas nie modyfikowała.:-)
Szata graficzna jest nowsza, ale treści na razie brak… 🙂
Bo tak, po prostu przez ostatnie prawie 2 tygodnie zupełnie „oderwałam się” od bloga. Wisiał tu dość długo  ostatni wpis, który dość mocno zaciekawił niektórych moich znajomych. Przy okazji – dzięki, że tu wpadacie i czytacie, komentując czasem wczesną poranną porą (ja może raz skomentowałam wpis u kogoś na blogu przed 7:00 rano i uważam to za duży wyczyn).
Zauważyłam, że raz na jakiś czas osoby piszące blog mają taki etap, że przepraszają, ale muszą odpocząć, nabrać sił lub robią w życiu inne ważne rzeczy. Myślę, że i na mnie przyszła kolej, więc nie wiem, jak często będę coś publikować i co to będzie. Niewykluczone, że zamiast dłuższych tekstów, „rozkminiających” jakieś dylematy społeczno-morale, pojawiać się będą zupełnie inne treści – krótsze, bardziej zaczepne, inspirujące do myślenia oderwane od kontekstu pytania?
To takie wolne myśli, które zupełnie niespodziewanie przyszły do mnie właśnie teraz. 
Ale nie bez powodu – stawianie pytań to ostatnio moje ulubione zajęcie…:-)

Facebook Comments

6 komentarzy

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!