Na Mambę

Rozmowa dwójki ponad pięciolatków na temat ewentualnych odwiedzin jednego u drugiego z noclegiem – toczą się ustalenia warunków wizyty:
Chłopiec (pewny siebie): „Mam w domu cukierki, czekoladę i krówki”
Dziewczynka (po chwili namysłu): „A Mambę masz?”
Chłopiec: „Nie mam.”
Dziewczynka (rezolutnie): „No to przecież możesz kupić.”
Chłopiec: „Nie, bo mi raczej nie kupują.” (spojrzenie w dal i westchnienie)
Kto to są owi „oni”? Oczywiście, przebrzydli rodzice, potwory jedne, które nie pozwalają swobodnie zażywać cukru ze słodkości 🙂
Dzieciaki są rezolutne – przez jeszcze długi czas będę to powtarzać.
Miłego weekendu! (mój zaczyna się już jutro 🙂

Facebook Comments

8 komentarzy

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!