meeting-people-conversation

Jest prośba, jest potrzeba…skuteczność przekazu

Ostatnio pisałam o narzekaniu, a dzisiaj trochę wpadnę w ten ton 🙂 Ale wszystko po to, aby zwrócić Twoją uwagę, czytelniku, na kwestię słów używanych w komunikacji.
Dzisiejszy przykład będzie dotyczyć środowiska biznesowego, w którym wiele informacji wymienia się za pośrednictwem e-maili.
Od jakiegoś czasu „zżymam się”, gdy czytam taki oto komunikat, który sporo osób pracujących w zespołach projektowych „serwuje” odbiorcom wiadomości e-mailowych:

„W związku z…(np. projektem X) prośba do (tu imię osoby) o (tu opis)”. 

Zastanawiam się, skąd się wzięła „maniera” zwracania się do odbiorcy w ten sposób.
Kiedy i kto wprowadził taką formułę do języka biznesowego? Stało się to stałym elementem „korpomowy” (w końcu ciągle mamy do kogoś prośbę o coś 🙂
Czy taki zwrot do odbiorcy jest „zakorzeniony” w regułach pisania po polsku? Dla mnie – nie.
Pierwszą kwestią problematyczną jest to, kto wyraża prośbę?
Druga sprawa – czy prośba rzeczywiście jest wyrażona tak, jak prośbę się wyrażać powinno?
Jestem mocno (być może zbyt mocno) przywiązana do zwrotu „(imię osoby), mam prośbę o…” lub „Proszę Cię, (imię osoby), o…”. Jeśli prośba jest skierowana do większego grona osób, warto napisać „Proszę Was o…”. Chodzi o wprowadzenie do wypowiedzi osoby, która prośbę formułuje – taka formuła wydaje mi się bardziej uczłowieczona 🙂 A całkiem serio – uważam, że w lepszy sposób buduje relacje w zespole oraz wpływa na chęć do wykonania zadań. 
Dlaczego o tym piszę? Sposób zwracania się do odbiorców ma znaczenie, ponieważ wpływa bezpośrednio na ich postawę wobec komunikatu i nadawcy.
Może się zdarzyć, że odbiorca byłby skłonny podjąć dodatkowe działanie, nawet jeśli wykracza to poza jego obowiązki.
meeting-people-conversation
Musi to być jednak prośba odpowiednio sformułowana – według mnie wyrażona w taki sposób, by adresat czuł się jak podmiot sprawy, a nie „jeden z wielu trybików w maszynie”.
To tak, jakbym na zakończenie napisała: „Drodzy czytelnicy, z związku z moim blogiem prośba o skomentowanie”.
Fa-tal-ne wrażenie!
  • A może bez tego związku nie dałoby rady spełnić tej prośby ? ;-)))

    • Może powinien funkcjonować też zwrot "jest odmowa" – to też wygodne, szczególnie jeśli nie chce się wziąć za coś odpowiedzialności…Ale myślę sobie, że ludzie po prostu nie zwracają uwagi na tę kwestię, to nie jest ich zła wola, tylko nawykowe stosowanie pewnego szablonu pisania…

  • ech, że tak tylko napiszę…

    • No, właśnie 🙂 Nie trzeba pisać wiele, wystarczy jedno znaczące westchnienie lub spojrzenie…