Jak pełny jest Twój kubek?

Tytuł wpisu nie odnosi się do pytania, czy szklanka jest do połowy pełna, czy do połowy pusta. Nie chodzi mi o badanie Waszego poziomu optymizmu lub pesymizmu.
3 lata temu czytałam książkę Lawrence’a Cohen’a pt. „Rodzicielstwo przez zabawę”. Wspominałam o niej także na blogu.
Nie skończyłam tej lektury, choć jest ciekawa. Ale to niejedyna książka, do której finiszu nie doszłam. Na szczęście wyzbyłam się już przekonania pt. każdą rozpoczętą książkę trzeba skończyć.
Zapamiętałam za to pewien ważny motyw – kubka.
Kubka, który można napełnić lub wylać jego zawartość.
Wylewanie trwa chwilę, napełnianie – znacznie dłużej.
Co to oznacza?
Na podstawie motywu kubka Lawrence opisuje relacje z dziećmi.
Każde dziecko ma swój stan emocjonalny, którym jest ów kubek. Pełny kubek = dobrostan, dobre samopoczucie, poczucie własnej wartości i odczuwanie miłości.
Inne osoby mogą ten stan zmieniać – przez swoje reakcje na zachowanie dziecka.
Wylewanie zawartości kubka to nic innego, jak złość, irytacja, wściekłość, czy wręcz agresja w stosunku do dziecka.
Napełnianie to próba odbudowania relacji – zwykle po jakimś wybuchu emocjonalnym.
Pytania, które pojawią się w książce, to: jak pełny jest kubek Twojego dziecka? Co robisz, żeby go napełniać? Jak możesz go napełnić, gdy rozlejesz jego zawartość?
Można to także odnieść do nas, dorosłych.

Umiejętność napełniania kubka to coś, co ćwiczymy chyba całe życie. 🙂