Kobieta czyta „Męskość”, czyli o świadomych mężczyznach

Czytam teraz książkę Steve’a Biddulpha „Męskość”.
To lektura głównie dla mężczyzn.
Czytam ją, bo chcę ich rozumieć – tych z mojej własnej i biologicznej rodziny oraz z otoczenia.
Istotą tej książki jest zbudowanie w mężczyznach świadomości własnych zachowań, motywacji, przekonań. Wszystko bazuje na relacjach z innymi dorosłymi mężczyznami – przede wszystkim ojcem.
Właśnie skończyłam rozdział na temat relacji syn – ojciec.
Myślę, że większość wniosków można byłoby przenieść także na relacje córka – matka.
Cieszy mnie potwierdzenie czegoś, co czułam i w zgodzie z czym często nieświadomie postępowałam.
Zdaniem autora prawdziwa dojrzałość dzieci polega na tym, że są w stanie rozmawiać z rodzicami o tym, co ich faktycznie boli we wspólnych relacjach.
Przemilczanie lub unikanie tematu – z różnych powodów (najczęściej dla tzw. świętego spokoju lub idealizowanego obrazu szczęśliwej rodziny) nie jest dowodem dojrzałej relacji.
Unikanie tematu dla dobra drugiej strony de facto odbije się później na Tobie. Warto to zapamiętać, aby się później „nie gryźć” w różnych sytuacjach.

Zrozumienie sedna problemów w kontaktach z rodzicami to podstawa wyzwolenia i budowania swojego świadomego życia. To też wzięcie odpowiedzialności za swoje błędy, ale i wyznaczenie swoich granic. Wszystko z szacunkiem dla nich i siebie. 
Trudna sztuka, ale czy życie ma być łatwe?
Facebook Comments

1 Comment

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!