Czy ulegasz wampirom energetycznym?

Dzisiaj wpis z rodzaju „porada dnia”.
Z opcją do wyboru: chcecie – wierzcie i bierzcie, nie chcecie – nie bierzcie. 🙂

Brzmi ona: zwróć uwagę, kim się otaczasz.

Nie chodzi mi o status majątkowy Twoich sąsiadów czy znajomych ani o to, czy mają dzieci w podobnym wieku.
Chodzi o ich podejście do życia i ludzi. O wartości, którymi się kierują.

Dlaczego jest to ważne?

Przejmujesz od innych sposób traktowania ludzi i świata.
Przejmujesz przekonania tych osób.
Przejmujesz nawet ich język.

W połowie stycznia uczestniczyłam w śniadaniu networkingowym z zaproszonym gościem – a raczej „gościówą”,  Mogę tak napisać, ponieważ – mimo, że starsza ode mnie – bardzo bezpośrednia osoba (w dobrym tego słowa znaczeniu, tj. także z klasą).

Podczas spotkania padło pytanie o to, jak rozmówczyni dobiera swoich współpracowników.
Okazało się, że najbardziej liczy się dla niej intuicja i „chemia relacji”. Po prostu pewne osoby naturalnie dostosowują się do zespołu oraz wartości, które tworzą kulturę firmy. Jedna z osób, która różniła się w sposobie zachowania, nie pasowała do zespołu. Dlaczego? Ponieważ od przekroczenia progu biura skupiała się na negatywnych stronach życia: narzekaniu na to, że są korki, że brzydka pogoda itp. Artykułowała te opinie w zdecydowany sposób już od początku dnia. Tym samym wprowadzała od poranka mało optymistyczny nastrój. Wydaje mi się, że takie narzekanie działa znacznie mocniej niż zarażanie pozytywnymi emocjami.

Ja też nie lubię, gdy ktoś zaczyna narzekać od samego rana. Staram się przed tym chronić. Specjaliści twierdzą, że dobrze jest budować w sobie taką umiejętność, aby nie „przejmować” stanu emocjonalnego takich osób. Bardziej wrażliwe jednostki izolują się i unikają tych typów, określając je wręcz mianem „wampirów energetycznych”. Tylko, że wampiry wysysały z ludzi krew, a ich „energetyczne” odpowiedniki tego nie robią, nie rzucają się na nas. Tak naprawdę sami podstawiamy im tętnicę do opróżnienia. 🙂

Zdjęcie: www.gratisography.com

  • Och, mam dar do wykluczania takich jęczących ludzi, nawet w Internecie 🙂

    • Myślę, że to jedna z bardziej przydatnych umiejętności. Szkoda, że nie uczymy się jej już w szkole. 🙂