Szukanie sedna sprawy przy filiżance kawy

Szukanie sedna sprawy może zacząć się od rzeczy najprostszych – takich, które spowodują zmianę Twojej osobistej „strefy komfortu”.

Obecnie szukam sedna, intensywnie myśląc i działając w kwestii warsztatów, o których ostatnio wspominałam na blogu.
Okazało się, że mają wiele wspólnego z grafiką, którą zamieszczam dzisiaj (i którą sama wykonałam).

Oczywiście, nie będzie mieć to nic wspólnego z parzeniem kawy 🙂

Chodzi mi o szukanie tego, co jest Twoją istotą.
Sprzyja temu m.in. pisanie na swój temat – niekoniecznie publiczne. Ważne jest samo zapisywanie myśli.

Przyznam, że apetyt (lub pragnienie) rośnie w miarę myślenia i pisania na ten temat 🙂

Ja ciągle szukam tego, co określam jako moje sedno i wydaje mi się, że jestem już blisko.

PS. Faktycznie ostatnio – w ramach zmian nawyków żywieniowych – „odjęłam” mleko od kawy. Teraz pijam tylko czarną i bez cukru.
Jeszcze kilka lat temu przejście od spienionego latte z cukrem do czarnej i niesłodzonej wydawałoby mi się niemożliwością.