moje-sedno-nieufnosc

Nieufność – czy sprzyja w życiu i biznesie?

Po raz kolejny przekonuję się, że nieufność jest silnie wpisana w polską codzienność.
Zaraz powiesz „Co, zdziwiona jesteś? Na jakim świecie żyjesz?”

Okazuje się, że problem ten dotyczy nie tylko relacji osobistych, ale także biznesowych.
Niedawno został opublikowany raport na temat wizerunku polskich przedsiębiorców.  Jest w nim mowa o cechach chlubnych – takich, jak odwaga i wytrwałość w działaniu. Bardzo często powtarza się jednak to jedno słowo – nieufność.

Dlaczego jest to ważny temat?

Po pierwsze – ze względu na siłę jego oddziaływania. W najgorszym wypadku brak zaufania przekłada się na niepowodzenie działań (czyli czyjeś koszty), w mniej drastycznych – na niepotrzebne negatywne emocje w kontaktach.

Po drugie – na własnej skórze doświadczam, co znaczy brak zaufania w biznesie.
Trudno jest mi na przykład zrozumieć postawę osoby, która nie ukrywa swojego niechętnego nastawienia – wręcz przeciwnie, daje temu dowód na piśmie, w korespondencji drogą elektroniczną. Jej szef zaś – dostrzegając problem – tłumaczy to „negatywnym doświadczeniem we współpracy z poprzednią agencją„.
Gdybym kierowała się w życiu powyższą zasadą, oznaczałoby to, że wszystkich potencjalnych klientów powinnam traktować jak nieuczciwych ludzi. Nawet nie próbując przekonać się do nich w trakcie współpracy.

Myślę, że za nieufnością – jak za większością niszczących zachowań w biznesie – stoi strach. Ten nieoswojony, często nawet nieuświadomiony lub po prostu – wyparty jako niechciana i niewygodna emocja.
Szkoda tylko, że strach jednej osoby dotyka innych członków zespołu i często skutkuje realnymi biznesowymi „katastrofami”.

Zdjęcie: www.gratisography.com

Chcesz otrzymywać powiadomienia?