talenty-blog-moje-sedno

Talenty czy „robienie swojego PR”?

Każdy z nas ma talenty. Jednak wrodzona – a w wielu przypadkach „wyuczona” lub narzucona – skromność często staje na drodze w postaci „wewnętrznego krytyka”. Kiwa palcem i mówi” „chyba nie zamierzasz się tym chwalić? Kim Ty jesteś, żeby o tym mówić? Przecież jest tylu innych, którzy wiedzą więcej lub lepiej!”.

Oczywiście, jest różnica między krzykliwym i nachalnym nagłaśnianiem  własnych umiejętności (często są to przechwałki) a korzystaniem z nich (lub udostępnianiem innym) w rzeczywistości.

Zblokowane zdolności

Wiem, że u wiele osób istnieje z tego powodu „blokada” – mówienie o swoich talentach określają pogardliwie jako „robienie swojego PR”. Często obcują z kimś, kto prezentuje taką postawę. Odstrasza ich i im podobnych swoim zachowaniem.

Po co poruszam ten temat?
Jak zwykle chodzi mi o świadomość – odkrywanie i korzystanie ze swoich talentów.

Podam Ci dwa przykłady.

Jeden z to obserwacja mojego znajomego – Leszka, który prowadził warsztaty z pisania dla różnych osób – dorosłych i młodzieży. Często w trakcie zajęć okazywało się, że ktoś ma ponadprzeciętne zdolności do tworzenia tekstów. Jednak na początku zajęć nikt nie przyznawał, że umie pisać – uczestnicy nisko oceniali swoje umiejętności. Leszek zawsze opowiadał o bibliotekarce, która zachwyciła go swoim stylem pisania. Okazało się, że w młodości pisała wiersze do szuflady, ale nigdy nie wierzyła, że mogą mieć jakąś „wartość artystyczną”.

Drugi przykład to moja znajoma, której pewnego dnia zamarzyły się prace manualne. To coś, co ma niewiele wspólnego z jej pracą zawodową. Na marzeniu się nie skończyło, a ona zainwestowała w swoje umiejętności. Okazało się, że robi piękne ręczne wyroby świąteczne. Gdy je zaprezentowała, znalazła nabywców w gronie znajomych i przyjaciół. Sama do nich należę.

Chcę Cię zachęcić do odpowiedzi na pytanie: czy znasz swoje talenty?
Tak? Wypisz je w formie listy.
Nie? Tym bardziej zrób tę listę 🙂

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak Twoje talenty widzą to inni – zadaj proste pytanie osobom z Twojego bliższego i dalszego otoczenia.
Zapytaj: „co według Ciebie potrafię lub robię najlepiej?”
Zobaczysz, jak to działa –  zaskoczy Cię, ilu rzeczy w sobie nie dostrzegasz. Tak, jak uczestnicy kursu pisania Leszka, mamy tendencję do zaniżania swoich umiejętności.

Jest jeden warunek powodzenia tej metody – osoby, które pytasz, muszą działać z dobrymi intencjami wobec Ciebie.
Niestety, czasem najbliższe osoby okazują się najsurowszymi krytykami – chcąc uchronić Cię przed rozczarowaniem i złą oceną świata. Tyle, że – jak mówi stare przysłowie – „dobrymi chęciami…”

Znam to, bo wiele lat temu – pomimo chęci pisania – nie rozwijałam swoich zdolności w tym kierunku. Dlaczego? Najbliższa mi wówczas osoba „żartobliwie” powiedziała, że prezentuję styl ”grafomański”. Mocno mnie to wtedy zabolało, choć nie dałam tego po sobie poznać. W podobny sposób żartowała na temat mojego głosu – że jest za niski do śpiewu.

Dzisiaj myślę, że ta osoba prawdopodobnie… nie znała swoich własnych talentów. Nie potrafiła lub nie miała odwagi ich wydobyć i pokazać innym.

Dziś już nie dałabym się w ten sposób „stłamsić”. Zresztą – macie dowód, bo regularnie piszę na blogu od 5 lat:)

Życzę Ci udanej majówki!