moje-sedno-zdrowie-sport-dieta-po-40

Moje zdrowie to mój cel. O sporcie i diecie

„Szlachetne zdrowie…” – chciałabym zacząć od tych słów. Na blogu piszę o tym, co dla mnie ważne – rozwoju osobistym i świadomości siebie. W tym kontekście chcę dziś napisać o tym, jak zmienił się i wygląda u mnie obecnie „cel zdrowie”.

Wydaje mi się to teraz tym bardziej wskazane, że pod koniec zeszłego roku pisałam o podsumowaniu roku i celach na 2016 r. Pora sprawdzić, jak wygląda realizacja moich założeń.
Jeśli nie pamiętasz, krótko przypomnę – opracowałam sobie prostą grafikę w formie koła podzielonego na określone obszary. Jednym z nich jest zdrowie. To prosta zależność – jeśli jestem zdrowa, mam więcej energii i motywacji do realizowania innych swoich celów.

Na ten rok w obszarze zdrowia założyłam sobie, że:

  • będę regularnie trenować i przebiegnę 10 kilometrów. Nie określałam czasu, w jakim chciałabym pokonać ten dystans – chodziło o samo przekroczenie tej bariery.
  • Zmienię swoje menu, tzn. wprowadzę do niego więcej warzyw
    i kasz
    .

W realizacji pierwszego celu niespodziewanie pomógł mi bardziej doświadczony biegacz, który mieszka po sąsiedzku. Stało się to pod koniec lipca. Wybiegłam na taką trasę, bo… trener dał taki cel 🙂 Po prostu. Samej trudno było mi się do tego zebrać, ale efekt zaskoczenia na pewno pomógł. Zaskoczona byłam i ja, ponieważ 10 km przebiegłam w czasie 1 h i 5 minut. Ale o realizacji tego celu napiszę osobną notkę.

Wcześniej osiągnęłam drugi cel. Stało się to jakoś… naturalnie. Najpierw – pod wpływem diagnoz pokarmowych – całkowicie wykluczyłam z posiłków produkty mleczne pochodzenia zwierzęcego. Później ograniczyłam ilość mięsa. Zaczęłam szukać przepisów na potrawy jarskie. Nieoceniony okazał się blog Kwestia Smaku – dzięki niemu wprowadziłam do menu kilka nowych i smacznych potraw.

Parę tygodni temu – zupełnie przypadkowo (?) – trafiłam na książkę Agnieszki Mielczarek – coach od diety.

2016-08-10 16.18.55

Tytuł „Jak schudnąć po 40.” brzmi sugestywnie, ale to co mnie przekonało, to wnętrze, a nie okładka 🙂

Autorka proponuje kompletne menu: śniadanie, obiad i kolację. Są to posiłki proste w przygotowaniu, bazujące głównie na: kaszach, ziemniakach, burakach, sałacie, innych warzywach
i owocach.
Dzięki temu zupełnie zmieniłam swoje śniadania – kanapki czy muesli zastąpiłam pysznymi koktajlami, których produkcja trwa parę minut.

Pochwaliłam się zdjęciem dania z tej książki mojej przyjaciółce. Z Wami także chcę podzielić się tym zdjęciem.

Jak widać, kasza i warzywa idą ze sobą w parze.

moje-sedno-zywienia

Pewnie wielu Twoich znajomych pokazuje swoje osiągnięcia sportowe oraz dokonania kulinarne.

Jeśli chcesz podzielić się swoimi – zapraszam.