moje-sedno-niezaleznosc-czy-bezpieczenstwo

Niezależność – moja potrzeba. Jaka jest Twoja?

Niezależność lub bezpieczeństwo to dwie skrajne potrzeby, które silnie na nas wpływają. Usłyszałam o nich podczas studiów coachingowych

Co prawda, zajęcia z tym związane dotyczyły uczuć i miłości – relacji między ludźmi. Gdy przeczytasz ten wpis, znajdziesz jednak powiązania w innych obszarach życiowych. Będziesz w stanie odnieść je do swojej sytuacji
i zastanowić się nad tym, co jest dla ważne dla Ciebie.

To, o czym chcę napisać, dotyczy każdego – Ciebie i mnie.
U każdego z nas dominuje jedna z tych potrzeb. Ale też może się to zmieniać, w zależności od tego, w jakim momencie życia jesteś.

Dla mnie istotna jest niezależność działania i myślenia.
Zabawne jest to, że dopiero teraz to widzę. Zawsze wydawało mi się, że szukam przede wszystkim bezpieczeństwa. A może było to jedno z tych racjonalnych wytłumaczeń, które serwujemy sobie dla „zagłuszenia” pierwotnego zewu?
Potrzebę niezależności odkryłam w dużej mierze dzięki coachingowi
i auto-coachingowi
, czyli ćwiczeniom, które przerabiałam na sobie podczas studiów.
Gdy to sobie uświadomiłam, łatwiej było mi podjąć decyzję o odejściu z pracy, która przez wiele lat oferowała mi dobre warunki zatrudnienia.

Tyle o mnie.
Czemu chcę skierować Twoją uwagę na te dwa czynniki wpływające na ludzkie działanie?
Ponieważ są one ze sobą sprzeczne.
Z tego mogą wynikać konflikty między osobami (a mamy teraz czas konfliktów – w publicznej debacie i często wśród rodziny czy znajomych).

Czy wiesz, na jakiej podstawie podejmujesz większość decyzji?
Czy chcesz czuć się bezpiecznie? Jeśli tak, ważne będą dla Ciebie inne czynniki niż dla kogoś, kogo napędza niezależność.

Przyjrzyj się dwóm poniższym sytuacjom.

  • Twoja sytuacja zawodowa.
    Jeśli cenisz sobie bezpieczeństwo, będziesz dążyć do stabilizacji – jej wyznacznikiem będzie m.in. praca na tzw. etacie.
    Gdy ważne jest dla Ciebie wyrażanie swojego zdania i osobowości, może się okazać, że jest to niemożliwe w tzw. kulturze korporacyjnej. Wtedy – po różnych rozterkach i perturbacjach emocjonalnych – zdecydujesz się jednak wyjść ze „strefy komfortu” mierzonej w kategoriach stabilności zatrudnienia. To będzie Twój faktyczny czynnik decyzyjny i główny motywator. To ważne, aby ta decyzja była dla Ciebie korzystna.
  • Twój związek.
    Jeśli motywują Was różne czynniki, może być bardzo trudno.
    Myślę, że jest tak głównie wtedy, gdy nie rozumiesz tego mechanizmu
    i starasz się walczyć ze swoim partnerem za wszelką cenę.
    Z drugiej strony, możesz dobrze uzupełniać się z Twoim partnerem czy partnerką, bo każde z Was będzie widzieć inne zagrożenia
    i możliwości.
    Dla mnie takim wyrazem skrajności w związku są utarczki związane z potrzebą dokładności i kontroli a spontaniczności i swobody decydowania.

Jak zawsze na tym blogu, podkreślam, że ważna jest Twoja świadomość. Od tego rozpoczyna się zmiana myślenia i działania.  

W tym przypadku oznacza to, że dobrze jest odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:

  • do jakiego stanu dążę w życiu ja, a do jakiego mój partner/moja partnerka – bezpieczeństwa czy niezależności,
  • jakie są zagrożenia, wynikające z tej sytuacji,
  • jakie mamy w związku z tym możliwości?

Mam nadzieję, że ten wpis zainspirował Cię do myślenia na ten temat i poznawania swoich motywacji.

Jeśli chcesz więcej, zapisz się na mój e-book.

Jeśli chcesz podzielić się ze mną wnioskami, pisz śmiało na aga@mojesedno.pl.