planery-kobiet-moje-sedno

Planery – dlaczego kobiety je kochają, a mężczyznom są obojętne?

Planery i planowanie czasu – można o nich napisać rozprawę naukową.

Temat jest najbardziej aktualny z początkiem roku, ale planowanie dotyczy każdego z nas i każdego dnia.

Na początku napiszę Ci o moim podejściu. Od paru lat korzystam z kalendarzy, które zapisuję w sposób najbardziej wygodny dla mnie. Minus tego rozwiązania jest jeden – w standardowym layout brakuje istotnych informacji.
Jak sobie z tym radzę?
W zeszłym roku rozpisywałam każdy tydzień pod kątem planowania czasu według „czterech ćwiartek” Stevena Covey’a. Jeśli nie pamiętasz, o co chodzi w tej teorii zarządzania sobą w czasie, polecam Ci książkę „Najpierw rzeczy najważniejsze”. 

Możesz zadać pytanie – po co się męczyć, jeśli kalendarz nie ma funkcji, które Ci odpowiadają?

Masz rację. Dlatego obserwuję, że coraz więcej kobiet tworzy własne planery.  I są to nie tylko osoby, które zawodowo zajmują się warsztatami lub kursami z planowania czasu.

Robiąc przegląd w internecie do tego tematu, trafiłam o informacje o:

  • organizerze Design Your Life – znalazłam go już w 2013 roku, szukając planera na potrzeby coachingu. Możesz pobrać strony do samodzielnego wydrukowania albo kupić gotowy w sklepie.
  • planerze Pani Swojego Czasu – informację o nim otrzymałam w newsletter z bloga PSC.  Na stronie internetowej możesz zobaczyć, jak wyglądają przykładowe strony wewnętrzne.
  • Kalendarzu Zorganizowanej Kobiety – na wpis trafiłam na blogu Niebałaganki, która ma wiele dobrych porad związanych z organizowaniem siebie w życiu.
  • Happy Planner – informację znalazłam niedawno, również na czyimś blogu. Właścicielki projektu HP dają możliwość pobrania próbnych stron, jeśli zostawisz im swój adres e-mail w bazie.
  • planerze Projekt Ja – autorki bloga Ania Maluje, ma on formę nietypową, bo… kartek do segregatora.

Tworząc ten wpis, znalazłam też zestawienie plannerów dla mam przygotowane przez „ekipę” Mamopracuj.pl.

planery-kobiet-moje-sedno

 

Gdy kilka lat temu szukałam w internecie informacji o planowaniu celów coachingowych, znalazłam bodajże jedną stronę z organizerami, których sprzedażą zajmował się mężczyzna.

Pomyślałam sobie: dlaczego to głównie kobiety zajmują się planerami?

Wytłumaczenia mogą być różne i na pewno będą się ze sobą łączyć, nawet jeśli dotyczą jednej osoby.
Ja wpisałam na listę poniższe argumenty.

Kobiety tworzą zindywidualizowane planery, ponieważ:

  1. zwracają uwagę na estetyczne rzeczy – okładki, kolory czy przybory do pisania;
  2. potrzebują „ogarnąć” więcej rzeczy naraz – szczególnie, gdy mają dobrowolne i niepłatne zajęcie pt. „mama taxi”;
  3. lubią pracować nad ulepszaniem siebie – dlatego ważna jest dla nich praca nad swoimi celami, marzeniami i listami spraw do załatwienia;
  4. lubią mieć zaplanowane różne rzeczy „na zapas” – żeby nie być zaskoczonymi;
  5. lubią planować „po swojemu” – tak, aby było to dla nich użyteczne.

Każdy punkt jest prawdziwy, ale na punkt 4 mam wyjaśnienie wynikające z „badań terenowych”. Kiedyś uczestniczyłam w prezentacji Julii Izmałkowej dotyczącej wyników badań nad markami wśród kobiet i mężczyzn. Badania dotyczyły różnych branż – w tym samochodowej i farmaceutycznej. Okazało się, że – jeśli chodzi o lekarstwa,mamy skłonność do kupowania ich więcej „na wszelki wypadek”. Mężczyźni kupują je rzadziej, bo idą do apteki tylko wtedy, kiedy już mają problem, czyli są chorzy (jeśli nie zadbała o to partnerka, która wyciągnęła odpowiedni specyfik z dobrze zaopatrzonej domowej apteczki). Jeśli chodziło o branżę motoryzacyjną, w przypadku zakupu auta przez kobiety na pierwszy plan wysuwały się kwestie estetyczne i funkcjonalne samochodu (tu pasowałoby wyjaśnienie z punktu 1).

W tym roku jeszcze używam kalendarza – szkoda mi go zutylizować, skoro dostałam go w prezencie. A może to jeszcze ten czas, kiedy nie znalazłam swojego użytecznego planera?

A jakiego Ty używasz planera? Jaki Ci się sprawdza?

 

  • Jak ja lubię planować. Mam swój kalendarz i zapisuję w nim wszystko , plany na dany dzień, cele do zrealizowania w tym roku 😉

    • Ja też lubię planować, choć nie lubię skreślać tych niezrealizowanych planów pod koniec roku – bo nie wszystko się udaje i planować trzeba tak, aby stawiać sobie poprzeczkę nieco wyżej 🙂 Dlatego planuję czasami dość ostrożnie.