odkrywanie-siebie-moje-sedno

Odkrywanie siebie – jak Ty to zobrazujesz?

Odkrywanie siebie – na czym ono polega? Nie zadawałam sobie takiego pytania wprost, ale ten motyw pojawił się w procesie pracy nad moim rozwojem osobistym.

Któregoś dnia, prowadząc zapiski w swoim notatniku, doszłam do wniosku, że odkrywam siebie na trzech poziomach:

  • dzieciństwo – przeszłość: kim byłam,
  • dorosłość – teraźniejszość: kim jestem,
  • dojrzałość – przyszłość: kim chcę być.

Odkrywanie siebie to moje sedno. Widzę go jako wchodzenie na kolejne poziomy. Zanim wejdziesz wyżej, musisz wiedzieć, jak funkcjonujesz na danym poziomie.

Te poziomy narysowałam w swoim notatniku w postaci piramidy.

Dlaczego?

Wyobrażam sobie to takna samym dole jest fundament, czyli moja historia: rodzina, ważne wydarzenia. To duży zbiór informacji, emocji – ponieważ jako dzieci chłoniemy wiele z otoczenia, naturalnie obserwujemy. Często te informacje są ukryte, przypominają się nagle pod wpływem konkretnej sytuacji – muzyki, zapachu, smaku lub czyjegoś głosu.
Tutaj niewiele mogę zmienić, bo to przeszłość. Mogę przypomnieć sobie kontekst wydarzeń, aby lepiej zrozumieć, co się działo w moim życiu.

Na drugim poziomie są sprawy, które dzieją się aktualnie. To moje relacje z otoczeniem, z rodziną, ale także sposób zachowania czy zainteresowania. One określają moje obecne „jestestwo” – to, co robię zawodowo czy w życiu osobistym, z kim utrzymuję kontakt, co mnie interesuje.
Kwestią kluczową w teraźniejszości jest, czy rozumiem swoje zachowania, myśli lub sposób komunikowania ze światem.
Żeby to zrozumieć, zadaję sobie pytania i obserwuję – jak reaguję w danej sytuacji, co i jak mówię.
Na tym poziomie staram się odpowiadać na liczne pytania. Najczęściej nurtuje mnie, dlaczego lub po co coś robię. Rozpoznaję swoje uwarunkowania i ewentualne możliwości. To właśnie tu szukałam swoich mocnych stron.

Jaki jest efekt tych przemyśleń i obserwacji? Mogę porównać to do procesu, w którym „odpadają” ode mnie zbędne rzeczy: emocje, relacje, doświadczenia – podobnie, jak przy kolejnych warstwach cebuli.
Symbolem, który jest chętnie używany przy takich rozważaniach, jest też bagaż. Twoja przeszłość to bagaż, w teraźniejszości decydujesz, którą część zabierzesz ze sobą, a którą wypakujesz.

odkrywanie-siebie-moje-sedno

Jeśli widzisz lub czujesz to podobnie, możesz przeczytać, jak wyglądała u mnie „redukcja relacji” – zajrzyj do wpisu „Relacje i ich remanent„.

Poziom dojrzałości na pewno jeszcze przede mną. Nie wiem, kiedy go osiągnę. Być może samo podążanie do tego poziomu jest także moim sednem.

Facebook Comments

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!