Praca, która daje siłę i energię – czy tak jest u Ciebie?

Praca to dla mnie ważny aspekt życia. Nie wiem, jak to wygląda u Ciebie, ale ja chcę być aktywna zawodowo, dopóki będę mogła mówić i działać 🙂 To oznacza, że ten blog może mieć jeszcze wiele, wiele wpisów 🙂

Od kiedy pracuję na własny rachunek, mam do wyboru różne możliwości. Niektóre inicjuję sama, inne pojawiają się  niby przypadkowo – choć nie wierzę w przypadkowość zjawisk.

praca a koszty „mentalne”

Ważnym dylematem pojawiającym się w związku z pracą – oprócz podstawowego, czyli „jak pozyskać klientów” – jest dla mnie „czy to, co robię, daje mi siłę i energię”.

[bctt tweet=”Nieważne, gdzie i w jaki sposób pracujesz (na etacie czy nie), najprawdopodobniej zdarzyła Ci się choć raz sytuacja, w której zastanawiałaś/zastanawiałeś się „czy to mi służy”. ” username=””]

Pytanie o „koszty energetyczne” lub „koszty mentalne” pracy  pojawia się najczęściej, gdy ogólnie odczuwasz znużenie lub brak energii – na przykład jesienią czy zimą.
Ale ma to wpływ nie tylko pogoda – ona tylko potęguje te odczucia. Pytanie pojawia się w związku z wewnętrzną niespójnością między tym co chcesz, a tym co robisz. Myślę, że – analogicznie do swoich „wampirów energetycznych” – każdy może określić swoją „toksyczną pracę”.

Z drugiej strony, dzięki tym nieprzyjemnym odczuciom, możesz poznać, co odpowiadałoby Ci bardziej. Jeśli tylko dopuścisz je do głosu, mogą przekształcić się w kolejne pytania, które pomogą Ci określić Twoją pożądaną aktywność zawodową.

Piszę o tym aspekcie pracy z dwóch powodów.
Pierwszy jest taki, że – mimo świątecznej przerwy – weszłam w ten nowy rok ze swoistą werwą do pracy. Czasami po kilku dniach wolnych jest mi trudno powrócić do rzeczywistości, ale ten rok zaczął się pod tym względem naprawdę szybko 🙂 Rozpoczęłam nowy projekt, który sprawia mi przyjemność. Realizuję też zeszłoroczne – nie tylko zawodowe.  Dlatego przy moim biurku zaczęło „wrzeć” już 2 stycznia i nie był to tylko wrzątek z kubka kawy 🙂

Drugi powód wynika z tego, że sama – nie zawsze, ale często – doświadczam pozytywnych emocji związanych z robieniem tego, co rzeczywiście lubię.

jak poznać, że praca ci służy

Jak to się objawia? Jako przykład podam Ci warsztaty w ramach Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości, które organizowałam 14 listopada zeszłego (już!) roku. Przygotowywałam się do nich dzień wcześniej, drukując materiały, przeglądając prezentację itp. Towarzyszyły mi pozytywne emocje związane z wyobrażaniem, jaka będzie atmosfera pracy w grupie i jak będę prowadzić zajęcia.

Przyjrzałam się tym uczuciom i po raz kolejny potwierdziło się, że potrzebuję pracować z ludźmi i dla ludzi. Najbardziej cenię sobie w pracy:

  • rozmowę i wymianę myśli, która skuktuje procesem myślowym i/lub decyzjami,
  • możliwość doradzenia komuś na bazie swojego doświadczenia,
  • tworzenie sytuacji, gdy inne osoby mogą dowiedzieć się czegoś więcej o sobie nawzajem.

Oczywiście, nie zawsze jest tak pozytywnie – czasem mam wątpliwości, czy mój wybór odnośnie do sposobu pracy jest trafiony.

Ważne jednak jest, abyś co jakiś czas sprawdził/a, jak wyglądają Twoje uczucia w związku z tym, czym zajmujesz się zawodowo. 

PS. Gdy napisałam szkic tego wpisu, mój młodszy syn przyniósł mi własnoręcznie wykonany rysunek opatrzony tytułem „Mama ma moc”.
Początkowo byłam na rysunku bez okularów, ale syn zauważył to i zawrócił, aby mi je dorysować 🙂

praca-daje-sile-energie-moje-sedno

 

Facebook Comments

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!