własny planner

Planowanie swojego plannera – przykład

Planowanie było bardzo trudne w minionym roku, ale lepiej planować niż tego nie robić.

Ja też planuję, żeby wrócić z wpisami na blog. Minęło dużo czasu od ostatniego wpisu na blogu. Postanowiłam, że w kolejnych tekstach opiszę te ważne rzeczy, które wydarzyły się w tym czasie i które wiążą się z celem bloga, czyli pomocą w szukaniu swojego sedna.

Tymczasem, z początkiem roku, napiszę o planowaniu. Bo mamy kolejny rok. „I tak nam mija rok za rokiem…i znów kolejny rok”, jak śpiewa Baranovski w utworze „Lubię być z nią”.

Od paru lat corocznie planuję swoje cele na dany rok. Robię to, aby mieć poczucie, że kolejny rok minął, ale w tym czasie czegoś się nauczyłam, coś osiągnęłam czy odpowiedziałam sobie na ważne pytania. Jednym słowem – że moje działania były przemyślane, w dużym stopniu świadome i że zbliżają mnie do mojego sedna.

planowanie – Dlaczego zaprojektowałam swój arkusz?

Są różne podejścia do planowania, o czym pisałam w „planowanie czy spontaniczność„). Swego czasu robiłam też tzw. research na temat plannerów , szukając tego, który pasowałby do mnie.

Ponieważ nie mogłam się zdecydować na wybór konkretnego plannera, poszłam w innym kierunku – zaprojektowałam własny arkusz do planowania.

Zależało mi na kilku rzeczach, które wymieniłam poniżej. 

  • Planowanie pracy na cały tydzień. 
  • Codzienny ogląd całego arkusza podczas pracy i w postaci, która będzie jak najbardziej komfortowa do pracy.
  • Podział zadań na dni tygodnia. 
  • Wyznaczenie godzin pracy – ze względu na to, że w ciągu dnia musiałam np. odebrać dzieci ze szkoły i zawieźć na inne zajęcia,
  • Duży format arkusza – zdecydowałam się na rozmiar A3, który pasował na biurko.

Planowanie zaczęłam od zastanowienia, co powinnam mieć przed oczami. Od dawna pracuję nad równomiernym dbaniem o podstawowe sfery swojego życia (moją propozycję tych obszarów znajdziesz we wpisie „Podsumowanie roku i planowanie nowego”). Dlatego wyznaczyłam swoje 4 sfery:

  • biznes,
  • zdrowie,
  • rodzina,
  • rozwój osobisty.

W każdym z tych obszarów zakładałam konkretne cele oraz zadania, które będą prowadzić do ich realizacji. Zależało mi też na tym, aby mieć „szersze spojrzenie” na cele – w skali tygodnia, miesiąca i kwartału. Dzięki temu, planując cele na dany tydzień, widziałam je w kontekście planów miesięcznych i kwartalnych.

Oprócz planowania celów chciałam sprawdzać, jak wygląda ich realizacja. To „narzędzie kontrolne”, które pozwala sprawdzić, czy faktycznie przybliżam się do wyznaczonego celu.

Jak zaprojektowałam arkusz do pracy tygodniowej?

Biorąc pod uwagę wszystkie te założenia, zrobiłam najpierw makietę. Posłużyła mi do tego kartka z bloku technicznego A3, karteczkii typu „post-it” oraz ołówek. Efekty tej pracy widać poniżej.

Nie zajmuję się projektowaniem graficznym (to nie moje sedno), więc od razu założyłam, że potrzebuję pomocy grafika. Nie mam własnej drukarki umożliwiającej druk formatu A3. Wiedziałam, że poproszę grafika o wydrukowanie arkuszy, abym nie traciła czasu na samodzielne szukanie drukarni.

W następnej kolejności przeniosłam makietę do pliku w Excelu. Zrobiłam to, aby przesłać grafikowi „wsad” do wersji, którą zaprojektuje w programie graficznym. Wyglądało to tak:

planowanie arkusz wersja Excel

planowanie tygodnia – Mój arkusz jako projekt graficzny

Znalazłam wśród znajomych grafika, który przygotował mi projekt na bazie identyfikacji wizualnej Akcji Komunikacji.

Od początku byłam bardzo zadowolona z pracy z grafikiem i z efektu. Do projektu wniosłam poprawkę dotyczącą miejsca logo (wiadomo, logo jest najważniejsze 🙂

planowanie tygodnia akcja komunikacja

Przez długi czas arkusz do planowania tygodnia sprawdzał mi się z powodów, które wymieniłam poniżej.

  • Wiedziałam, jakie są moje cele w różnych perspektywach czasowych – tygodnia, miesiąca, kwartału (cele kwartalne się nie zmieniały – po prostu je przepisywałam),
  • Pamiętałam o sprawdzaniu realizacji celów,
  • Miałam wyznaczone główne zadanie każdego dnia,
  • Moja lista zadań każdego dnia była podzielona na 4 sfery życia i w każdej starałam się nie planować więcej niż 3 główne zadania na dany dzień. Dzięki temu wiedziałam też, że dbam o działania w różnych obszarach i staram się nie przeważać jednego z nich (np. pracy).

Możesz zapytać, dlaczego napisałam, że ten arkusz do planowania sprawdzał mi się przez długi czas. Po prostu lubię zmiany i dlatego w zeszłym roku zmieniłam ten sposób planowania na inny. Prawdopodobnie wspomnę o nim przy okazji innego wpisu.

Jeśli podoba Ci się ten arkusz i chcesz sprawdzić, czy pomoże Ci w  planowaniu, możesz go pobrać tutaj

Życzę Ci dobrego planowania oraz realizacji celów na ten rok!

 

Facebook Comments

Czym jest wpis bez komentarzy? Podziel się swoją refleksją na ten lub podobny temat. Dziękuję!