Wczoraj piła kawę…

„Wczoraj piła kawę, a dziś nie żyje”. Brzmi – jak dla mnie – mocno.  To mogłoby być pierwsze zdanie powieści lub co najmniej opowiadania. Ale pozostanie tylko zdaniem, wypowiedzianym przez dziecko między innymi słowami.  Zabrzmiało bardzo kontrastowo do reszty słów, dlatego tak dobrze je zapamiętałam. Może było powtórzeniem czyjejś...

Continue reading

Czas lektur

Dawno nie było o dzieciach, więc postanowiłam wprowadzić trochę „prywaty”. 🙂 Nie tylko ja oddawałam się ostatnio lekturze. Od początku drugiej klasy StarszyMi zaczął przynosić do domu książki z biblioteki, czyli lektury szkolne. Pierwszą była „Nie płacz, koziołku”, później pojawiła się „Czarna owieczka”. Pierwszą lekturę czytał...

Continue reading

Czy znasz swój wzorzec złości?

Twierdzę, że każdy z nas ma własny „wzorzec złości”. Według mojej (niepotwierdzonej badaniami) oceny, dziedziczymy go w największym stopniu po najbliższych osobach – rodzicach lub opiekunach. Tych, na których emocje byliśmy wyczuleni. Tych, których reakcje widzieliśmy najczęściej. Pewnie znasz to uczucie, gdy w stresujących lub emocjonujących...

Continue reading

Mały „słowo(s)twór”

MłodszyMi ma „już-nie-takie-dziecięce” przemyślenia, którymi mnie zaskakuje. Ma swoje pomysły na nowe słowa. Po naszej rozmowie przy śniadaniu zapisałam to nowe słowo na karteczce (żeby nie zapomnieć). Z karteczki trafiło na komputer w postaci grafiki widocznej poniżej. Takie „słów cięcie-gięcie”. 🙂 Trwam (i będę trwać) w nieustającym zachwycie...

Continue reading