O „sprzedaży” lęków

Pytanie na dziś: jakie własne lęki lub obawy „sprzedajesz” swojemu dziecku / swoim dzieciom? Jeśli nie masz dzieci, zastąp je w tym pytaniu innym słowem – bliskim, przyjaciołom, otoczeniu. Przyszło mi to do głowy podczas czekania na basenie na koniec zajęć pływania, w których uczestniczy StarszyMi. Ja dość późno nauczyłam się pływać i wiem, że mogę...

Continue reading

Partyjki Rummikuba

Nie przepadam za grą w karty. Jako dziecko lubiłam jedynie grać w tzw. Remika. W któreś wakacje (mogła to być 4-5 klasa podstawówki) regularnie i codziennie rozgrywałam partyjki z Gosią – koleżanką z mojego osiedla. Pamiętam, że siedziałyśmy na kocu w ogródku, pod drzewkiem wiśniowym i codziennie robiłyśmy sobie taki trening sprawności umysłowej. Po czym szłyśmy do...

Continue reading

Wielka Księga Basi

Przyznam Wam, zaglądający do mojego bloga czytelnicy i czytelniczki, że bardzo relaksuje mnie czytanie książek moim dzieciom. W zasadzie chciałabym napisać nawet inaczej – czytanie fajnych książek. Niejednokrotnie pisałam na blogu o polskiej serii o Basi, która jest bliska memu sercu – choć córki nie mam, ale problemy mniejszych dzieci są chyba bardziej...

Continue reading

Plan dnia pięciolatka

Plan powstał tydzień temu w sobotę. Uważam, że jest genialny i pokazuje, jak kreatywnie potrafią myśleć dzieci. Dorośli są przyzwyczajeni, że plan dnia jest linearny i ułożony w tabelę – z kolumnami i wierszami. Tak już jest – taki wzorzec mamy już „wdrukowany” w umysł i umocniony przez instytucje typu szkoła lub praca. Dziecko widzi to inaczej. Plan dnia...

Continue reading

Kakole

Nie zjadłam „ą” w tytule posta. Nie chodzi o kąkole. Chodzi właśnie o „kakole”, czyli…traktory. Kakole to ulubione pojazdy MłodszegoMi (tu także nie ma błędu, postanowiłam od poprzedniego postu właśnie to łączyć, aby było „StarszyMi” i „MłodszyMi”. StarszyMi życzy sobie, żeby rysować mu te kakole. I tak oto produkujemy...

Continue reading