Oskarżam Cię, mamo…

… o łamanie mojego prawa do prywatności. …o epatowanie wydarzeniami z mojego życia osobistego. …o wykorzystanie naszej relacji do budowania Twojej popularności w internecie. …o odkrywanie naszych tajemnic. Czy nasze dzieci powiedzą nam kiedyś podobne słowa, gdy będą dorosłe i znajdą w sieci ślady swojej przeszłości? Nieważne, czy będzie to blog...

Continue reading

Wczoraj piła kawę…

„Wczoraj piła kawę, a dziś nie żyje”. Brzmi – jak dla mnie – mocno.  To mogłoby być pierwsze zdanie powieści lub co najmniej opowiadania. Ale pozostanie tylko zdaniem, wypowiedzianym przez dziecko między innymi słowami.  Zabrzmiało bardzo kontrastowo do reszty słów, dlatego tak dobrze je zapamiętałam. Może było powtórzeniem czyjejś...

Continue reading

Czas lektur

Dawno nie było o dzieciach, więc postanowiłam wprowadzić trochę „prywaty”. 🙂 Nie tylko ja oddawałam się ostatnio lekturze. Od początku drugiej klasy StarszyMi zaczął przynosić do domu książki z biblioteki, czyli lektury szkolne. Pierwszą była „Nie płacz, koziołku”, później pojawiła się „Czarna owieczka”. Pierwszą lekturę czytał...

Continue reading

Ucieczka do ciepła

Wyjechałam na parę dni. Jest spokój, słońce i ciepło. Jest duże miasto na południu Europy. Zwiedzamy, chodzimy i oglądamy. Aż do bólu nóg. 🙂 Czytam obszerną powieść Doris Lessing. Powieść o różnych wątkach. Mam nadzieję, że skończę ją za parę dni. Chcę poświęcić jej jeden wpis, ale dopiero po powrocie. A oto moja zakładka do książki. Przeczytaj...

Continue reading

Mały „słowo(s)twór”

MłodszyMi ma „już-nie-takie-dziecięce” przemyślenia, którymi mnie zaskakuje. Ma swoje pomysły na nowe słowa. Po naszej rozmowie przy śniadaniu zapisałam to nowe słowo na karteczce (żeby nie zapomnieć). Z karteczki trafiło na komputer w postaci grafiki widocznej poniżej. Takie „słów cięcie-gięcie”. 🙂 Trwam (i będę trwać) w nieustającym zachwycie...

Continue reading