Planowanie czy spontaniczność? Różne podejścia

Planowanie – skąd przemyślenia na ten temat? Główną myśl zanotowałam już parę tygodni temu na „liście tematów do poruszenia na blogu”, ale bezpośrednim impulsem było dzisiejsze spotkanie ze znajomym w piekarni 🙂 Znajomy spotkany przy ladzie w piekarni wydawał mi się nieco przygnębiony i moje przypuszczenie okazało się słuszne. Gdy tylko mieliśmy okazję...

Continue reading

Zeszyt inspiracji – po co go mieć?

Zeszyt inspiracji to moje nowe-stare odkrycie. Ma dla mnie dwojaki wymiar: na poziomie idei oraz przedmiotu. Co do idei…żeby o niej opowiedzieć, cofnę się w czasie o około dwa lata.  Wtedy to, porządkując rzeczy w szafce w moim „biurze”, znalazłam dużą plastikową teczkę, a w niej…wycinki z gazet lub kolorowych magazynów, które były dla mnie inspiracją...

Continue reading

moje-sedno-warsztaty-z-pisania

Światowy Tydzień Przedsiębiorczości – czy znasz tę inicjatywę?

Światowy Tydzień Przedsiębiorczości to inicjatywa, o której przeczytałam w zeszłym roku w newsletter Sieci Przedsiębiorczych Kobiet. Rok temu, w listopadzie, zapisałam się na wykład na temat innowacji – prowadził je doktorant z SGH, mojej macierzystej uczelni. W tym roku informacja o ŚTP dotarła do mnie również za pośrednictwem e-maila. Tym razem postanowiłam „dać...

Continue reading

bylejakosc-komunikacji

Bylejakość w komunikacji

Bylejakość ma różne oblicza. Mnie szczególnie razi, jeśli dotyczy obszaru dla mnie ważnego, czyli komunikacji – firm do ludzi lub ludzi między sobą. W tej materii nie warto działać w myśl „byle jakoś to było”.  „Jak masz coś robić byle jak, to lepiej wcale tego nie rób” – te słowa pamiętam z dzieciństwa, a teraz zdarza mi się je powtarzać...

Continue reading

moje-sedno-mów-jasno-gratisography

Mów jasno, jeśli się nie zgadzasz. I w dobrym momencie

Mów jasno – to coś, co lubię i popieram. Na co dzień ciągle rozmawiamy lub komunikujemy się pisemnie i wynikają z tego różne sytuacje. Tym razem „na warsztat” biorę pewną „przypadłość komunikacyjną”, którą moja zaufana koleżanka nazwała „szemraniem za plecami”. Sądzę, że ją dobrze znacie. Osoby, które tak robią, możecie spotkać...

Continue reading