Chwilowa przerwa…zaraz wracam :-)

Ze względu na zbliżający się wielkimi krokami (a raczej małymi chłopięcymi stópkami) termin porodu, chwilowo nie będę obecna z wpisami na blogu. Napiszę tylko, że od paru dni kursuję między domem a szpitalem, gdzie robione mi są kolejne badania i każdy lekarz ma swoje zdanie – jeden chce mnie zostawić w szpitalu, drugi nie widzi ku temu wskazań. I jak tu być mądrym...

Continue reading

Przemyślenie „okołoobiednie”

Przygotowanie dzisiejszego obiadu zainspirowało mnie do tematu aktualnego wpisu. Przyszła mi do głowy myśl, z której zdałam sobie sprawę całkiem niedawno (biorąc pod uwagę moje lekko ponad 30 lat życia). Chodzi o tak codzienną rzecz, jak gotowanie, ale rozpatrywane w swego rodzaju aspekcie psychologicznym… Biorąc pod lupę moje podejście do gotowania stwierdzam, że...

Continue reading

Ach, ci niedobrzy pracownicy – kobiety…

Jakiś czas temu słuchałam w radiowej Trójce audycji „Za, a nawet przeciw” o ciekawej tematyce (zresztą, moim zdaniem, większość tematów tej audycji jest inspirująca), poruszającej problem zatrudniania kobiet i ich równouprawnienia w stosunku do pracowników-mężczyzn. Opinie dzwoniących słuchaczy były jak zwykle różnorodne – na szczęście, ponieważ to...

Continue reading

Ślepota ciążowa.

Tak, jak pisałam w poprzednim wątku, będąc pod wpływem „efektu ciążenia”, zaobserwowałam pewne ciekawe symptomy, występujące w naszym społeczeństwie. Podstawowym i zarazem bardzo istotnym z punktu widzenia kobiety z brzuchem, jest natychmiastowy efekt ślepoty, który z największym prawdopodobieństwem wystąpi w metrze (być może ze względu na ograniczoną liczbę...

Continue reading

Fenomen „parki”

Jestem tuż przed porodem drugiego dziecka. Bardzo się cieszę z faktu, że będzie to drugi syn. Moi rodzice mają same córki i chyba zawsze trochę brakowało mi „braterskiego” pierwiastka w rodzinie. Kiedy znajomi pytali mnie, czy wiem, jaka będzie płeć malucha, większość reakcji na moją odpowiedź była podobna: „nie martw się, za trzecim razem będzie...

Continue reading