Detoks w tygodniu

Jestem pod wrażeniem tekstu piosenki „Dzień dobry” z płyty „Mamut” (Fisz i Emade).  Płyta wydana w zeszłym roku, a ja – jak zwykle – odkrywam rzeczy po czasie. 🙂 Dobry tekst nie tylko przed weekendem.  Przyda się też w trakcie tygodnia.  Tekst pasuje do zdjęcia z okładki albumu. Obraz bliski memu sercu – sceneria przypomina mi...

Continue reading

Kwestia zdjęcia i ujęcia

Efektem ubocznym przygotowywania kalendarza ze zdjęciami dla dziadków jest wpis, który pojawił mi się w głowie. Właśnie tak, pojawiła się myśl i dalej – treść. Czarno na białym widzę, że kiedyś robiłam znacznie więcej zdjęć niż teraz. Do dziś mam w albumie oraz w pamięci to, że 1 listopada 2000 czy 2001 roku, wraz z byłym chłopakiem i koleżanką szwendaliśmy...

Continue reading

Mów śmiało! O publicznym przemawianiu

Za mną naprawdę pracowity tydzień, łącznie z niedzielnym porankiem. Znajoma powiedziała mi kiedyś „Wiesz, na czym polega wolny zawód? Że wolno Ci pracować także w niedziele i święta.” 🙂 Przyjęte cele życiowe określają granice mojej pracy. Dotyczy to popołudni, wieczorów i weekendów. Chcę też, by moje granice były trochę elastyczne. Zbytnia sztywność w tym...

Continue reading

Gdzie popracować z dzieckiem?

Jednym z uroków pracy „na swoim” jest to, że od czasu do czasu można pozwolić sobie na pracę w nietypowy sposób. Na przykład…w sali zabaw dla dzieci. W ostatnich 2 tygodniach w ciągu dnia potrzebowałam zająć się MłodszymMi (Starszy był w tym czasie w szkole). Pogoda na dworze akurat nie dopisywała. W zeszły piątek zaczął kropić deszcz i nie mogliśmy wyjść...

Continue reading

Mój mózg działa – tak, działa!

Zarobiona jestem okrutnie. 🙂 Ale też bardzo zadowolona! Jak to ujęłam w e-mailu do pewnego znajomego „cieszę się z możliwości kombinowania po swojemu – taka już moja natura”. Cieszy mnie, że mam czas na podwożenie i odbieranie StarszegoMi ze szkoły o różnych dziwnych porach: przed i po południu. Pięknie było szczególnie w pierwszych 2 tygodniach września...

Continue reading