Apulia. Porty w Trani i Bari

Aktualizacja z dnia 13 października: poprzednio omyłkowo opisałam zdjęcia w poniższym wpisie, przypisując je w całości do Bari. Wybaczcie, ale bardziej niż szczegóły faktograficzne pamiętam emocje i obrazy oraz wrażenia, stąd do poprzedni post zawierał błędne opisy fotografii. Poniżej prezentuję prawidłową wersję. Tych, którzy zapoznali się z treścią poprzedniego wpisu...

Continue reading

Z powrotem

Po wyjątkowo upalnych wrześniowych wakacjach w Puglii trudno mi nadal – pomimo zeszłotygodniowego pobytu adaptacyjnego – wrócić do rzeczywistości. Na swój sposób – ze względu na „rozpasanie” chłopaków – cieszę się z powrotu do bardziej przewidywalnej codziennej „rutyny”. Paradoksalnie więcej czasu mam dla siebie nie podczas wakacji...

Continue reading

O siestach i apetytach

Wcale nie dziwię się narodom południowym, że przerywają dzień po to, aby odpocząć. Widzę po sobie, jak słońce i wysoka temperatura potrafią zmęczyć – szczególnie, gdy do obiadu wypije się małą karafkę białego wina (na dwoje, oczywiście). Śpię tu znacznie dłużej niż w domu i zdarzylo mi się „przyciąć komara” w ciągu dnia. Gdy spędzałam parę lat...

Continue reading

Telegram

Pogoda piękna. Stop. Świeci słońce, jest 25 stopni. Stop. Na plaży niedobitki. Morze ciepłe i płytkie. W sam raz dla dzieci. Stop. Jedzenie wyśmienite. Najfajniejsze, że nie jesteśmy w hotelu, tylko w kameralnym miejscu a la agroturismo. Stop. Wokól tylko Włosi i Francuzi. Nikt nie rozumie naszej zjawiskowej mowy. Stop. Dzieciaki szaleją. Stop. W rodzinie przybył dziś mały...

Continue reading