Mniej znaczy więcej

To niesamowite, że powyższa myśl – usłyszana kilkukrotnie i dopuszczona do mojego mózgu – zaczyna samoistnie żyć. A ja przetwarzam ją na konkretne działania. Nie są to jakieś kamienie milowe, lecz małe sprawy – zdawałoby się, tak banalne, że aż dziwnie o nich pisać. Gazety codziennej nie czytałam od 2 tygodni. Nie pamiętam, kiedy ostatnio oglądałam program...

Continue reading

Autocelebracja

Dzisiaj miałam bardzo dobry dzień. Po pierwsze – odbyło się udane przedstawienie w przedszkolu Starszego Mi – nic to, że zamiast „Kopciuszek” powiedział „Kapciuszek” oraz upomniał panią, że gong otwierający przedstawienie nie wybrzmiał 4 razy, ale 3). Po drugie – zaczęłam pracować nad ważną rzeczą w mojej obecnej pracy i bez pomocy...

Continue reading

Czym jest szczęście?

Jadę do domu. Jest piękny dzień. Wracam z miasta, które mnie nie nęci i którego mi nie brakuje. Wręcz przeciwnie, nawet od niego uciekam. Przemierzam dobrze znaną drogę, ale zachowuję czujność. Choć w stanie bardzo dużego zadowolenia z siebie i życia ciężko tak naprawdę się skoncentrować. Wiele obrazów i myśli mnie rozprasza. Wiem już, że aby śpiewać, nie trzeba mieć...

Continue reading

Inteligentny, ale cham

Nie wiem, jak nazwać go inaczej. To przykład osoby która prawdopodobnie ma bardzo wysoki iloraz inteligencji, ale kompletnie nie potrafi funkcjonować w grupie i zespole – przynajmniej w środowisku zawodowym. Być może w relacjach prywatnych radzi sobie znacznie lepiej. Jednym słowem – osoba o niskim poziomie inteligencji emocjonalnej. Nawet bardzo niskim poziomie. Nie...

Continue reading

I znowu się zakochałam…

…z opóźnieniem. 🙂 W płycie, która została wydana w zeszłym roku. Chodzi o „Ceremonials” Florence and the Machine. Słuchając muzyki, piszę post, który nie jest logicznie przemyślany. Muzyka wyzwala poniższy ciąg skojarzeń. Jeśli mało uporządkowany, wybaczcie, ale to po prostu emocje. Muzyka, która daje siłę. Czy to nagranie z orkiestrą? Świetnie brzmi w...

Continue reading