Domek z tektury – reaktywacja.

Musiałam o tym napisać. Domek z tektury, sprezentowany Starszemu Mi na 3-cie urodziny, o którym rozpisywałam się tutaj, jest w stanie przedagonalnym. Na nic prośby i granie na uczuciach dziecka pt. „babci będzie przykro, że domek jest już tak zniszczony”. Na nic groźby typu „Jak domek się zniszczy, to go wyrzucę do śmieci”. Zresztą, to chyba jakaś moja...

Continue reading

Domek z tektury dla dziecka.

A propos mojego Wewnętrznego Dziecka, o którym wspominałam w poprzednim wpisie – wygląda na to, że prezent w postaci tekturowego domku był potrzebny bardziej mi niż mojemu dziecku. To chyba tak, jak z kolejką dla malucha – podobno ten prezent sprawia największą radość tatusiom. 🙂 Wracając do urodzinowego prezentu dla naszego trzylatka – w jego skład wchodzą...

Continue reading

Ukochane cyferki malucha – dokończenie opowieści.

Kończąc poprzedni post. Ulubioną zabawką syna od czasu opanowania cyferek od 1 do 10 stał się zwykły kalkulator, na którym wpisywał sobie cyferki. Chodzi mi o taki stary kalkulator na baterie słoneczne, jakiego używało się 20-30 lat temu… Stwierdziłam, że od tej pory nie będę wyrzucać z domu sprzętów, które w danym momencie wydają mi się nieużyteczne – dziecko...

Continue reading

Zabawy dziecka z cyferkami – cz.1 opowiadania.

Starszy Mi kocha cyfry i liczby. Są one obecne w jego świecie od momentu, kiedy tylko rano wstanie z łóżka. Zadziwia mnie tą swoją pasją i pamięcią do liczb, a także kreatywnym ich wykorzystaniem w życiu. Zna rozmiary butów osób z naszej rodziny. Potrafi po kolei przyporządkować numery szafek do dzieci ze swojej grupy przedszkolnej. Auta określa nie po markach, ale po numerach...

Continue reading

Obrazki trzylatka.

Od poniedziałku ze starszym synem zmagamy się z infekcją gardłową, dziś – niestety – dołączył do nas najmłodszy szkrab. Jak powiedziała pani doktor – było to nieuniknione. Nie przypuszczałam, że w domu z dwójką dzieci będzie mi dość łatwo. Jakoś sobie zorganizowaliśmy ten czas – w czasie gdy jeden jadł, drugi spał, później odwrotnie. Miałam...

Continue reading